Od najmłodszych lat uczono nas, że dzielenie się jest dobre. Jeśli mały Billy chce twojej zabawki, daj mu ją. Na placu zabaw dorośli krzyczeli na mnie, że nie trzymam się linii. Ta aktywność buduje pewność siebie. Rozwija współczucie. Jednoczy społeczeństwo.
Teraz Internet zmienił tę dziecięcą cnotę w potężną siłę ekonomiczną.
Ekonomia współdzielenia to coś więcej niż tylko życzliwość. Opiera się na dzieleniu się. W tradycyjnym kapitalizmie jesteś właścicielem swoich narzędzi. Kupujesz samochód, żeby nim jeździć. Kupujesz kosiarkę. To jest konsumpcja osobista.
Wspólna konsumpcja stawia tę kwestię do góry nogami. Niewielka liczba osób posiada własność. Wiele osób płaci za korzystanie z niego. To jest monetyzacja udostępniania. Jeśli Twój samochód stoi na podwórku, jego wartość spada. Dlaczego nie zarabiać pieniędzy, pozwalając innym z nich korzystać?
Jak ewoluuje cyfrowa infrastruktura zaufania
Pojawienie się tej branży nie nastąpiło z dnia na dzień. Opiera się na 25 latach rozwoju technologii.
1989: Tim Berners-Lee wynajduje sieć WWW. Tworzy to mechanizm wymiany informacji.
1995: eBay wprowadza recenzje tworzone przez użytkowników. Kupujący i sprzedający otrzymują kolorowe gwiazdki za pozytywne recenzje. Anonimowi użytkownicy, tacy jak CarJunkie3895, budują zaufanie dzięki tym metrykom.
1999: Napster spopularyzował wymianę plików w trybie peer-to-peer. Użytkownicy udostępniają pliki MP3 anonimowej społeczności. To normalizuje ideę wymiany zasobów cyfrowych.
2000: Zipcar staje się pierwszą firmą zajmującą się wypożyczaniem samochodów w Stanach Zjednoczonych. Mieszkańcy miasta wynajmują samochody na godziny. Unikają kłopotów związanych z posiadaniem samochodu.
2004: Facebook dominuje w sieci społecznościowej. Użytkownik tworzy profil. Jest powiązany ze znajomymi. Publikuje treści. Odzwierciedla to rzeczywistą interakcję społeczną w Internecie.
2007: Premiera iPhone’a. Oferujemy więcej połączeń niż kiedykolwiek wcześniej.
2007: Netflix sprawia, że strumieniowe przesyłanie wideo stało się głównym nurtem. Młodzi Amerykanie nie kupują już filmów. Słuchają muzyki na Spotify i Pandorze. Oglądają telewizję w Internecie. Koncepcja wypożyczania treści zostaje zastąpiona koncepcją zakupu treści.
Nowoczesne platformy korzystają z tych podstaw. Zaufanie buduje się poprzez profile na Facebooku i oceny w stylu serwisu eBay. Osobiste spotkania to potwierdzają. Twój gospodarz Airbnb bezpośrednio przekaże Ci klucze. Najemcy chętniej zwrócą samochód w dobrym stanie, jeśli uścisną dłoń właściciela.
Zaufanie ma swoje granice. Firma dodaje ochronę. Przetwarza płatności. Rozwiązuje skargi. Tworzy to formalną sieć bezpieczeństwa dla wymiany peer-to-peer.
Gwałtowny wzrost liczby odwiedzin
Od czasu uruchomienia Airbnb w 2009 roku rynek rozwija się w błyskawicznym tempie. Firmy internetowe pozwalają teraz nieznajomym płacić sobie nawzajem za krótkotrwałe korzystanie z towarów. Lista jest długa. Obejmuje to zakwaterowanie. samochody. łodzie. wychowywanie psów. pomieszczenia biurowe. narzędzia. kupujący w sklepach spożywczych. przewodniki.
Inwestorzy długoterminowi inwestują w ten obszar miliardy dolarów. Obecni gracze są zdenerwowani. Hotele się pocą. Firmy wynajmujące samochody się pocą. Taksówkarze bardzo się pocą.
Bagno regulacyjne i etyczne
Wzrost ten rodzi pewne niepokojące pytania. Czy profil na Facebooku wystarczy, aby powierzyć komuś klucz do swojego mieszkania? Gdzie jest granica pomiędzy użytkowaniem osobistym i zawodowym? Jeśli jeździsz samochodem dla pieniędzy, czy jesteś taksówkarzem? Czy potrzebujesz specjalnej licencji? Jak zrównoważyć ogólne zasady bezpieczeństwa i prawa własności?
Czy to zdrowa współpraca? A może to kolejna bańka w Dolinie Krzemowej, która wkrótce pęknie?
Ciemna strona algorytmów
Gospodarka współdzielenia nie jest wolna od starych uprzedzeń. Świadczą o tym badania przeprowadzone przez dwóch ekonomistów z Harvard Business School. Odkryli profilowanie rasowe na rynkach internetowych.
Afroamerykańscy gospodarze Airbnb zarabiają o około 12 procent mniej z czynszu niż gospodarze spoza Afryki. Odzwierciedla to niższy popyt. Właściciele publikują swoje zdjęcia. Algorytm nie ukrywa tych informacji.
„Odkrycia te podkreślają powszechność dyskryminacji na rynkach internetowych i sugerują, że pozornie rutynowe mechanizmy budowania zaufania mają istotne niezamierzone konsekwencje” – zauważają naukowcy.
Ponadto niepublikowane badania wykazały, że gospodarze częściej odpowiadali gościom, używając niestereotypowych imion afroamerykańskich.
Technologia ta zapewnia łączność. Nie eliminuje uprzedzeń. Ona po prostu sprawia, że są widoczne.
Prawdziwa ocena za fasadą dzielenia się
Retoryka sąsiedzkiej wzajemnej pomocy maskuje rzeczywistość wymagającą znacznych inwestycji kapitałowych. Do połowy 2014 r. stopy finansowe w gospodarce współdzielenia były już astronomiczne. Wycena Ubera wyniosła 17 miliardów dolarów. Liczba ta przyćmiła łączną wartość tradycyjnych gigantów Hertz i Avis. Niedaleko w tyle pozostał Airbnb z wyceną przekraczającą 10 miliardów dolarów. Wyprzedził sieci hotelowe takie jak Hyatt i Wyndham. Spekulacje na temat możliwej pierwszej oferty publicznej (IPO) nie ucichły. Fundusze venture capital, takie jak Google Ventures, już poczyniły zakłady. Analitycy debatowali, czy liczby te odzwierciedlają rzeczywistą wartość, czy też są tylko szumem reklamowym. Uwaga, jaką poświęcono, była niezaprzeczalna.
Mapa Liderów Sektorów
Krajobraz jest podzielony według przeznaczenia funkcjonalnego. Najważniejszą kategorią pozostaje transport. Uber zaczynał jako usługa premium w zakresie czarnych samochodów dla licencjonowanych kierowców. Uruchomienie UberX otworzyło bramy, umożliwiając właścicielom prywatnych samochodów działanie jako nieformalne taksówki. Lyft wszedł na rynek jako bezpośredni konkurent. Podawał się za przyjaciela z samochodem. Branding obejmował zabawne różowe wąsy.
Carsharing to nie tylko zamówienie taksówki. RelayRides działa podobnie do Zipcar, ale umożliwia właścicielom ustalanie własnych stawek dziennych i tygodniowych za pojazdy osobiste. Boatbound umożliwia wypożyczanie łodzi od lokalnych mieszkańców, oferując opcje z kapitanem i bez kapitana. W wybranych ośrodkach miejskich, takich jak San Francisco i Rzym, MonkeyParking pozwala użytkownikom zarabiać na wolnych miejscach parkingowych.
Zakwaterowanie i lokalne doświadczenia
Branża noclegowa jest zdominowana przez Airbnb. Łączy właścicieli nieruchomości w 190 krajach z najemcami krótkoterminowymi. Inwentarz obejmuje wszystko, od standardowych mieszkań po domki na drzewach i zamki. Jeśli szukasz bardziej tradycyjnego stylu życia, HomeAway i VRBO oferują setki tysięcy ofert.
Podróże i doświadczenia również zostały zdigitalizowane. Vayable łączy turystów z lokalnymi przewodnikami. Ci gospodarze oferują spojrzenie na swoje rodzinne miasta od środka, a nie standardowe pułapki turystyczne.
Wynajem artykułów gospodarstwa domowego
Model wynajmu rzadko używanych przedmiotów znalazł swoją niszę. Zilok ułatwia wypożyczanie narzędzi takich jak wiertarki i drabiny. Wypożycza również sprzęt outdoorowy, taki jak kajaki i namioty. Streetbank działa w Wielkiej Brytanii i innych regionach, stosując inny model. Koncentruje się na swobodnej wymianie towarów i usług, a nie na płatnym czynszu.
Opieka i żywienie zwierząt
Opieka nad zwierzętami stała się sektorem napędzanym technologią. DogVacay łączy podróżujących właścicieli psów z lokalnymi opiekunami, którzy umieszczają swoje zwierzęta w ich domach. Rover umożliwia użytkownikom wyszukiwanie adopcyjnych osób. Usługa zapewnia opiekę zarówno w domu właściciela, jak i w domu opiekuna. Dla spokoju ducha zapewnia codzienne raporty tekstowe i fotograficzne.
Dostawa jedzenia wnosi swój własny zwrot do ekonomii koncertów. Instacart nie jest platformą służącą wyłącznie do udostępniania. Zatrudnia młodych pracowników do robienia zakupów spożywczych i rozwożenia artykułów spożywczych. Pozwala to uniknąć ogromnych nakładów inwestycyjnych wymaganych na magazyny. Stanowi to wyraźny kontrast w stosunku do nieudanego modelu Webvan. Feastly jednak bardziej wpisuje się w model dzielenia się. Łączy ludzi z podziemnymi superimprezami. Domowi kucharze i niezależni szefowie kuchni przygotowują jedzenie dla nieznajomych w prywatnych domach.
Tarcia regulacyjne i ewolucja rynku
Szybki rozwój tych platform wywołał znaczne kontrowersje. Organy regulacyjne mają trudności z klasyfikacją tych usług. Czy kierowcy korzystający z wspólnych przejazdów są pracownikami czy niezależnymi kontrahentami? Czy gospodarze świadczą usługi hotelowe? Różnice te mają wpływ na pobór podatków i odpowiedzialność.
Przyszłość tego sektora zależy od tego, jak dobrze te firmy poradzą sobie z przeszkodami prawnymi. Inwestorzy pozostają ostrożni. Przyglądają się ograniczeniom regulacyjnym, które mogłyby zdestabilizować model tanich pracowników. Napięcie między innowacjami a ochroną uznanych gałęzi przemysłu prawdopodobnie określi kolejną fazę wzrostu.
Presja regulacyjna na Airbnb i Ubera
Gospodarka współdzielenia nie umarła. Jest po prostu opodatkowany, licencjonowany i regulowany zgodnie z tradycyjnymi formami branżowymi. Przyszłość platform takich jak Airbnb i Uber zależy całkowicie od ich zdolności do negocjowania umów z federalnymi, stanowymi i lokalnymi organami regulacyjnymi. Te raczkujące witryny przez lata działały w szarej strefie prawnej. Teraz ta szara strefa znika.
Hotele i taksówkarze są pod tym względem pionierami. Ich przewaga jest oczywista. Operatorzy profesjonalni wykupują specjalne licencje. Przechodzą kontrolę bezpieczeństwa. Płacą podatki. Uczestnicy udostępniania nie robią nic z tego, ale zapewniają dokładnie tę samą usługę. Z punktu widzenia równowagi konkurencyjnej sytuacja wydaje się zniekształcona.
Nowy Jork atakuje Airbnb
W Nowym Jorku rozprawa (tłumienie naruszeń) była konkretna i surowa. Prokurator generalny stanu stwierdził, że 30 procent ofert Airbnb w stanie Nowy Jork zawierało oferty wielokrotne. Nie oznacza to jednak, że właściciel mieszkania wynajmuje swój wolny pokój. Mówimy o właścicielach, którzy zamieniają cały budynek w nielegalny hotel.
To rozróżnienie jest ważne. Wynajmując pokój we własnym domu, dzielisz się przestrzenią. Jeśli umieścisz trzy miejsca noclegowe w jednym budynku, prowadzisz hotel bez odpowiedniego zezwolenia. System prawny w końcu dogonił ten model biznesowy.
Podatki w San Francisco i Portland
Miasta takie jak San Francisco i Portland wybrały inną ścieżkę. Nie zakazali Airbnb. Kazali mu zapłacić. Airbnb zgodziło się pobierać podatek hotelowy od każdego wynajmu. Zamyka to lukę, która pozwalała uczestnikom na zaniżanie cen w porównaniu z tradycyjnymi hotelami.
Krytycy twierdzą, że nie rozwiązuje to podstawowego problemu. Za kurczenie się rynku wynajmu długoterminowego w dalszym ciągu odpowiadają wynajmujący. Ponieważ właściciele zarabiają więcej, wynajmując swoje domy turystom za pośrednictwem Airbnb, wycofują mieszkania z rynku mieszkaniowego. To podnosi ceny dla wszystkich pozostałych. Podatek ten ogranicza nieuczciwą konkurencję, ale niekoniecznie zwiększa podaż mieszkań.
Uberowi i Lyftowi grożą lokalne zakazy
W podobnie trudnej sytuacji znajdują się firmy taksówkarskie. Państwowe organy regulacyjne są wściekłe: firmy czerpią zyski z obsługi flot składających się z nielicencjonowanych i nieubezpieczonych kierowców. Argumenty organów regulacyjnych są oczywiste. Jeżeli zarabiasz na życie samochodem, potrzebujesz ubezpieczenia. Potrzebujesz licencji. Musisz przejść kontrolę.
Miasta od Brukseli po Buffalo w stanie Nowy Jork zakazały usług wspólnych przejazdów na swoich ulicach. Zakazy nie dotyczą wyłącznie bezpieczeństwa. Mają one na celu ochronę istniejących karteli taksówkarskich. Zwolennicy Ubera i Lyftu twierdzą, że amerykańskie miasta utknęły w przestarzałym systemie. Taksówki czerpią zyski z ograniczonej konkurencji. Wspólne przejazdy przełamują ten monopol, obniżając bariery wejścia na rynek.
Kontekst ekonomiczny ma znaczenie
Gospodarka współdzielenia może być bezbronna, jeśli opiera się na desperacji. Niektórzy krytycy twierdzą, że ludzie po prostu dzielą się zasobami, ponieważ nie mają pieniędzy, aby cokolwiek kupić. Kiedy brakuje pracy, ludzie jeżdżą po okolicy i podrywają nieznajomych za pieniądze. Wynajmują dodatkowe pokoje, ponieważ potrzebują wolnych pokoi.
Czy kiedy sytuacja gospodarcza się poprawi, ludzie powrócą do preferowania własności? Odpowiedź prawdopodobnie brzmi: tak. Dzielenie się jest często środkiem oszczędzającym koszty. Gdy koszty spadają, motywacja do dzielenia się maleje. Gospodarka współdzielenia kwitnie w czasach niepewności gospodarczej. Trudno jej przetrwać, gdy powraca dobrobyt.
Ośrodki miejskie odgrywają kluczową rolę
Miasta z dużą liczbą młodych, znających się na technologii i dobrze wykształconych ludzi są kluczem do gospodarki dzielenia się. San Francisco znajduje się w epicentrum wydarzeń. Platformy te do skutecznego działania wymagają masy krytycznej użytkowników. W małym miasteczku jeden kierowca lub kilku właścicieli nie jest w stanie utrzymać rynku.
Nie jest jasne, czy zainteresowane są mniejsze miasta, czy obszary wiejskie. W niektórych miejscach można za darmo pożyczyć trymer od niewirtualnego sąsiada. Platformy cyfrowe zwiększają tarcia. Dodają opłaty. Dodają złożoności. Po co korzystać z aplikacji, skoro Twoja lokalna społeczność już udostępnia różne rzeczy?
Podsumowanie
Ekonomia współdzielenia nie zastępuje gospodarki konwencjonalnej. To jest system równoległy. Przetrwa, negocjując swoje miejsce w istniejących strukturach regulacyjnych. Airbnb
