Solos wypuszcza nowe okulary ze zdejmowaną „kurtyną” zapewniającą prywatność

2

Soliści zawsze byli „facetem od dźwięku” w pomieszczeniu. Żadnych kamer, tylko dźwięk. Wtorek nieco to zmienia.

Firma ogłosiła dwa nowe modele. AirGo A6 pozostaje wierny swoim korzeniom. Tylko dźwięk. A co z drugim? To jest AirGo V2. Posiada aparat.

299 dolarów. Dokładnie taką samą cenę, jaką Meta ustaliła w zeszłym tygodniu za swoje najnowsze inteligentne okulary. Cel nie był najbardziej tajny. Solos chciał „na nowo zabłysnąć” niebieską siecią społecznościową. I szczerze mówiąc, specyfikacja mówi sama za siebie. Nagrywanie wideo, fotografowanie, odtwarzanie muzyki. Dostępny jest nawet asystent AI, który widzi to, na co patrzysz. Można także zamontować soczewki z dioptriami. Bateria wytrzymuje dziesięć do dwunastu godzin. Ogólnie standardowa konfiguracja.

Ale tu jest haczyk.

Nie musisz cały czas nosić „oczu”. Solos sprzedaje zestaw prywatności. 79 dolarów. Jest to zestaw nakładek. Jednym z nich jest fizyczna osłona zasłaniająca obiektyw. Aparat nie może fotografować przez plastik, więc nagrywanie zostaje zatrzymane. Znów stajesz się zwyczajną osobą, noszącą zwyczajnie wyglądające okulary i potrafiącą słuchać dźwięku. W zestawie znajduje się również naszywka polaryzacyjna.

Prywatność nie dotyczy tylko oprogramowania, ale także sprzętu, którym należy zarządzać.

Czy to naprawdę skuteczne? Jest to kwestia dyskusyjna.

Kupno osobnej nakładki w celu rozwiązania problemu prywatności wydaje się niewygodnym rozwiązaniem. Dodaje to dodatkowe kroki. Kto naprawdę chce wyciągać plastikowy klips z kieszeni za każdym razem, gdy wchodzi do teatru? Albo do prywatnego pokoju? Otwiera to okno na błąd ludzki. Zapomniałem. Nie martw się. Ponadto tarcza nie jest trwała. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby złośliwy użytkownik uchwycił klip podczas interakcji, gdy minie aksamitną taśmę lub znajdzie się w strefie zakazu klikania. Blokada jest na twojej twarzy, ale łatwo ją odblokować.

Solos już nas zawiódł swoimi kamerami.

Pamiętacie oryginał Solos AirGo Vision? Wypuszczone na rynek w 2024 roku. Nie oceniliśmy ich wysoko. WIRED umieść je na stosie „Nie przejmuj się”. Projekt nie był zły. Sterowanie dotykowe było uciążliwe. Jakość mediów była… taka. Ale aplikacja? Pożerał baterię i żądał pozwolenia, o które nie miał prawa prosić. Wszystko było chaotyczne.

Meta ustanowiła poprzeczkę dla inteligentnych okularów konsumenckich. Wysoko czy nie, Solos musiał przez nią przeskoczyć.

Rynek jest zatłoczony. Google i Samsung łączą siły nad Androidem XR, a w tym roku spodziewane jest nowe urządzenie od Warby Parker i GentleMonster. Mówią, że Apple również buduje własną wersję. Nawet mniejsi gracze, tacy jak Even Realities, stawiają na projekty pozbawione kamer. Widzą czynnik efektu pełzania. Chcą uniknąć etykiety „zboczonych okularów”.

Solo stara się mieć to w obie strony. Zwrot w stronę prywatności nastąpił po tym, jak Meta spotkała się z ostrą krytyką za ciche dodanie do swoich urządzeń kodu rozpoznawania twarzy, a następnie usunięcie go po publicznym oburzeniu. Kapitał powierniczy Meta jest niski. Ponadto w zeszłym tygodniu ogłosili, że zaczną pobierać opłaty subskrypcyjne za funkcje, które wcześniej były bezpłatne. Nie jest to najlepszy czas na przełom sprzętowy.

Jednak kierownictwo Meta widzi szansę w cichej przestrzeni. Dyrektor ds. technicznych Andrew Bowsworth przyznał, że istnieje zapotrzebowanie na urządzenia wyłącznie audio. Sam to powiedział: „Na pewno jest popyt na ten produkt”.

Jednak Meta nadal utrzymuje widoczność kamery. Na razie.

Dopóki król nie zacznie produkować okularów, Solos ma nadzieję znaleźć dla siebie niszę. Nisza z klipsem za 79 dolarów.