Przestań automatycznie włączać nas do AI

18

Lipiec. Meta stworzyła prawdziwą eksplozję. Ich nowa aplikacja oparta na sztucznej inteligencji umożliwiła użytkownikom oznaczanie kont na Instagramie w celu generowania obrazów na podstawie wyglądu tych osób. Sztuczka? Ta funkcja była domyślnie włączona. Użytkownicy musieli walczyć, żeby się poddać.

Zły pomysł.

Twórcy treści zbuntowali się. Filmy z instrukcjami wyłączania tej funkcji stały się wirusowe. Sam Soin Yang wyraził myśli milionów widzów: po co narzucać nam sztuczną inteligencję, jeśli tego nie chcemy? Nie prosiliśmy o to. Chcieliśmy tylko zamieścić zdjęcia.

Trzy dni później Meta wycofała się. Trzy dni. Przyznali, że film „nie trafił w sedno”. Szczerze mówiąc, rekordowo krótki czas życia nowego produktu. Thorin Klowsowski z Electronic Frontier Foundation nazwał reakcję natychmiastową i powszechną. Szybka sprawiedliwość w imię ochrony praw cyfrowych? Może. Albo po prostu panikować.

„Ta funkcja nie sprawdziła się” – stwierdziła Meta, wycofując zmiany szybciej, niż zanika większość trendów.

O wiele dłużej żyję w okopach opt-out. Niedawno wyłączyłem opcję „Zapytaj Gemini” w Dokumentach Google. Pojawił się sam, bez zaproszenia. Bawiłem się ustawieniami, czując wzrost ciśnienia. To nie jest wyjątkowy przypadek. Powtarzam ten rytuał na Dropbox, LinkedIn, Facebooku. To wyczerpujące.

Ben Winters nazywa to „status quo odmowy”. Meta? To oni są królami tego chaosu. Stworzyli świat, w którym prywatność jest poszukiwaniem skarbów. Pamiętasz ulepszone przeglądanie Facebooka? Śledzi każdą odwiedzaną witrynę internetową. Musiałem wiedzieć, jak to wyłączyć. Większość nie wiedziała.

Meta opowiada się za tym podejściem. Przedstawiciel Daniel Roberts napisał miły list o tym, jak użytkownicy powinni przejąć kontrolę nad swoimi danymi. O badaniach. Informacje o laboratoriach TTC. Ładne słowa.

Rzeczywistość jest inna. Woodrow Hartzog z Boston University wskazuje na prostą prawdę: wygraj domyślnie. Ludzie zostawiają ustawienia wstępne takie, jakie są. Jeśli ustawienie wstępne to „zgadzam się”, automatycznie wyrażasz zgodę. Kropka. Jesteś zbyt zmęczony. Albo zbyt zajęty. Lub oba.

Europa to zrozumiała. Artykuł 25 RODO wymaga „ochrony prywatności na etapie projektowania”. Zbieraj tylko to, co konieczne. Wybierz wstępnie opcję najbardziej ochronną. To brzmi prosto. Takie powinno być prawo wszędzie.

Zamiast tego mamy niejednolite przepisy stanowe. Kalifornia próbuje. Maryland próbuje. Odpoczynek? Dziki zachód od przełączników. To osobiste wrażenie, jakby to była moja wina, że ​​pominąłem jakąś pozycję w menu. Podobnie jak muszę rozwiązywać limeryki, aby chronić moje dane. To nie powinno tak wyglądać.

Winters postrzega to jako problem federalny. Rządy muszą interweniować, gdy przedsiębiorstwa dopuszczają się nadużyć na dużą skalę. Poprzednie próby zakończyły się niepowodzeniem. Pozostaje optymistą. Złość społeczna rośnie.

Wybory projektowe mają znaczenie. Technologia nie jest neutralna. Twierdzenie, że „to tylko narzędzie” jest wymówką. To ukrywa konsekwencje. Jeśli utworzysz narzędzie deepfake i automatycznie uwzględnisz w nim miliony użytkowników, deepfakes będą nieuniknione. To się stanie.

Jesteśmy zmuszeni zaakceptować rzeczywistość, której nie chcemy.

Czy tego chcemy? Świat, w którym nieużywanie własnej twarzy jest normą?