Kamery przestały działać. 2 lipca 2025 roku w Madison Square Garden – najbezpieczniejszym miejscu w Stanach Zjednoczonych według jego właścicielki – spowita cyfrową kurtyną, odbyła się próba przedślubna Taylor Swift.
Firma Jamesa Dolana zapewnia, że kontrola biometryczna jest kluczowa dla bezpieczeństwa. To nie są puste słowa. W okolicy pojawiło się około 130 funkcjonariuszy organów ścigania. Władze przygotowywały się do zamknięcia okolicznych dzielnic następnego dnia, aby zapewnić bezpieczeństwo dużej imprezy. Jednak w przypadku Swifta i Trace Kelsey bezpieczeństwo wyglądało inaczej.
Tej nocy MSG skutecznie odcięło większość personelu ochrony od sieci CCTV. Potwierdza to wewnętrzny dokument uzyskany przez WIRED. Podobna decyzja unieruchomiła kontrowersyjny program rozpoznawania twarzy. Pracownicy ochrony nie mieli do niego dostępu. Źródła podają, że blokada trwała siedem godzin. Wszystko zaczęło się od zarządzenia wykonawczego.
„Jeśli w jakiś sposób utrzymasz dostęp do kamer po godzinie 15:00, zostaniesz siłą odłączony od systemu” – ostrzegała notatka.
To nie był błąd techniczny. To była świadoma decyzja. I ujawnia niewygodną prawdę o prywatności w Ameryce.
Prywatna czarna lista dla elity
Nakaz zamknięcia dotyczył konkretnie lipca. Źródła przekazały WIRED, że tę samą praktykę zastosowano 3 lipca, w noc poślubną. W Teatrze Infosys obecnych było około 1000 gości wysokiej rangi. Salę wypełniły nazwiska ze świata muzyki, biznesu, sportu i mediów.
Zespoły Swifta i Kelseya zachowały najwyższą ostrożność. Przed otrzymaniem zaproszeń cyfrowych goście musieli podpisać umowy o zachowaniu poufności. Parkingi były pokryte namiotami dla dyskretnych przybyszów. Uczestnikom polecono wyłączyć telefony. Jeden ze szczegółowych wpisów gościa został szybko usunięty z mediów społecznościowych.
„To znacznie ułatwia śledzenie osoby, ponieważ możemy przechodzić od kamery do kamery w czasie rzeczywistym.”
Te słowa pochodzą od osoby znającej system Genetec. Genetec jest podstawą bezpieczeństwa wideo MSG. Zarządza obrazami z różnych kamer i przesyła dane do eConnect, narzędzia do rozpoznawania twarzy instalowanego przy wejściach gości. Jeśli kamera zarejestruje twarz, a system wyda ostrzeżenie, w czasie rzeczywistym śledzi ruch tej osoby w budynku.
Podczas wydarzenia Swift śledzenie to zostało zatrzymane. Goście unikali przeszywającego spojrzenia kontroli biometrycznej Dolana.
Zemsta czy ochrona?
Od 2018 r. MSG testuje monitoring biometryczny w swoich lokalizacjach, m.in. w Radio City Music Hall, Beacon Theatre i Sphere w Las Vegas. Dolan twierdzi, że zapobiega to infiltracji niebezpiecznych osób. Wcześniej powiedział prezenterowi wiadomości: „Jeśli jesteś terrorystą, system powie: «To jest terrorysta»”.
Jednak fakty publiczne mówią co innego.
Fani krytykujący Dolana trafiali na listy obserwowanych. W kwietniu odmówiono wjazdu prawnikowi funkcjonariusza policji, który pozwał zarząd areny. Zatrzymano także matkę, która wraz z córką harcerką próbowała wejść do Radio City. Jej kancelaria była wówczas w sporze z jedną z firm Dolana.
“Obywatelscy libertarianie rozumieją, dlaczego para może nie chcieć, aby system inwigilacji Dolana działał na pełnych obrotach. Jednak ci aktywiści postrzegają to ustępstwo nie jako akt jednorazowy, ale jako precedens.”
Evan Grier, dyrektor Fight for the Future, nazywa to zwiastunem mrocznej przyszłości: „Przyszłości, w której prywatność jest luksusem dla nielicznych i wszyscy jesteśmy poddawani szeroko zakrojonej inwigilacji za każdym razem, gdy wychodzimy z domu”.
Wyjątek wśród aren high-tech
MSG często organizuje prywatne wydarzenia. NBCUniversal corocznie dzierżawi Radio City. Warner Bros. Discovery dokonuje rezerwacji w innych witrynach Dolana. Żaden z nich nie poprosił o wyłączenie systemów bezpieczeństwa. Źródła podają, że „nigdy wcześniej tego nie robiono”.
Nawet nowojorska policja nie jest tak traktowana. Kiedy Policja organizuje rozdanie dyplomów w swojej Akademii w Ogrodzie, kamery pozostają włączone. WIRED wcześniej odkrył w systemie zdjęcie zrobione podczas takiego wydarzenia, na którym widać funkcjonariusza w pełnym mundurze.
To sprawia, że uroczystość Swifta i Kelseya jest rażącym wyjątkiem.
Dlaczego dwie najsłynniejsze osoby na świecie zapłaciły od 1,2 do 1,6 miliona dolarów tylko po to, by kupić sobie prywatność? Mogliby wynająć wyspę. Mogli wybrać bardziej zamknięty obszar. Ogród ma wyjątkowe zalety: brak okien, dachu, ściśle kontrolowany dostęp. Paparazzi i drony mają tam mniej opcji.
Jednak eksperci ds. bezpieczeństwa twierdzą, że ludzie wybierają Ogród nie ze względu na prywatność, ale ze względu na status.
Cena sławy
Sytuacja była napięta. Początek lipca upłynął pod znakiem „zwiększonego poziomu zagrożeń” w związku z obchodami 250. rocznicy powstania Stanów Zjednoczonych. Istnieje groźba zaostrzenia stosunków z Iranem. Mężczyzna został właśnie skazany na 15 lat więzienia za planowanie ataku na koncert Swifta w Wiedniu.
W takich warunkach z pomocą przydadzą się kamery wewnętrzne. Muszą łapać przestępców. Muszą identyfikować zagrożenia.
Jednakże NYPD nie dostarcza firmie MSG żadnych informacji na temat zagrożeń. Rzecznik policji powiedział już o tej sprawie WIRED. Chociaż do systemu załadowane są listy osób poszukiwanych przez FBI, były funkcjonariusz ochrony złożył pozew przeciwko MSG. Twierdził, że historia dotycząca rozpoznawania twarzy została sfabrykowana, aby ukryć jej prawdziwy cel: wycelowanie w osobistych wrogów.
Michelle Dall z projektu Surveillance Technology Oversight Project zauważyła ironię sytuacji: „Bez wątpienia technologia nie jest aż tak przydatna, chyba że jest potrzebna podczas jednego z najbardziej dochodowych wydarzeń roku MSG”.
Część kamer nadal działała. Zawiadomienia przy wejściach informowały, że goście wyrazili zgodę na „robienie zdjęć i nagrywanie filmów” od 29 czerwca do 3 lipca. Ich zdjęcia mogą być wykorzystywane „w dowolnej formie, formacie i na dowolnym nośniku”.
Baza danych ryzyka
Sposób traktowania gości VIP przez MSG został szczegółowo zbadany. W zeszłym roku grupa hakerska ShinyHunters ujawniła swoją wewnętrzną bazę danych. Zawierało ponad 39 000 nazwisk. MSG pozywa WIRED za zniesławienie. W pozwie MSG potwierdziła, że dane zostały skradzione w wyniku socjotechniki. Jeden z pracowników został zwolniony.
Baza danych zawierała szacunki ryzyka dla celebrytów. WIRED odkrył nazwiska takich gwiazd, jak Jamie Foxx, Simu Liu i Lewis Hamilton. Liczby te wydawały się odzwierciedlać obawy przed negatywnym rozgłosem. Firma MSG potwierdziła obecność pola „Uwagi dotyczące zarządzania zagrożeniami” dotyczącego incydentów lub zachowań fanów.
Śledzono także rasę, płeć i orientację seksualną. Ellott Page i Emira D’Spain zostały oznaczone jako LGBTQIA. Strona otrzymała ocenę niskiego ryzyka. Posehn i D’Spain otrzymali te same punkty. Tylko 4 procent oznaczonych gwiazd LGBTQIA miało notatki z pogróżkami.
Tony Simone, nowojorski prawodawca, kwestionuje obsesję Dolana: „Dlaczego ma taką obsesję na naszym punkcie?” napisał. MSG zaprzeczyło tym twierdzeniom, twierdząc, że dane zostały zebrane w celu włączenia społecznego i dotarcia do odbiorców.
Prywatność dla bogatych
Próby uregulowania tej technologii pojawiły się jeszcze przed ostatnimi raportami. Dochodzenie stanowej komisji ds. alkoholu zakończyło się łagodnym ostrzeżeniem. Sponsorami nowej ustawy mającej na celu zakaz nadzoru biometrycznego w miejscach publicznych są burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani i członek zgromadzenia Tony Simone.
Illinois już zabrania prywatnego nadzoru biometrycznego bez zgody obywateli. Teatr Chicago nie gromadzi takich danych. W pozwie MSG argumentowano, że negatywne doniesienia prasowe zwiększają ryzyko regulacyjne.
„Nie winię ich za wyłączenie tej funkcji, ale bądźmy szczerzy: prywatność nie powinna być przywilejem tylko bogatych i sławnych” – powiedział Dall.
Przedstawiciele Swifta i Kelseya nie skomentowali sytuacji. MSG odmówiło komentarza, powołując się na toczące się spory sądowe z WIRED.
Kamery w Gardena są potężne. Śledzą każdą twarz. Zaznaczają każde ryzyko. Ale pewnej lipcowej nocy, tylko na jedną noc, nic nie zobaczyli.
Czy to jest ochrona? A może jest to po prostu coś, co można kupić za pieniądze, gdy ściany mają oczy?
Wszyscy spacerujemy po Ogrodzie lub pobliską ulicą, wiedząc, że mamy otwarte oczy. I nigdy nie mrugają.






















