Ukryte koszty amerykańskiego ubezpieczenia zdrowotnego: 6 luk w ubezpieczeniu, które mogą doprowadzić do bankructwa

12

Poruszanie się po amerykańskim systemie ubezpieczeń zdrowotnych przypomina rozplątywanie w ciemności sznura lampek choinkowych. Jeśli nie wiesz, gdzie podłączone są przewody, jest to mylące, denerwujące i niebezpieczne.

Jeśli należysz do 87,8% Amerykanów objętych ubezpieczeniem w 2017 r., zakładasz, że plan działa. Zakładasz, że on płaci rachunki. Założenie to jest pułapką finansową. Jeden wypadek. Jedna sytuacja awaryjna. Jedno źle zrozumiane postanowienie umowy. Wszystko to może pozbawić Cię wszystkich oszczędności.

Nawet jeśli myślisz, że przeczytałeś wszystkie linijki swojej polisy, są w niej luki. To nie są literówki. Są to cechy strukturalne amerykańskiego systemu opieki zdrowotnej. To tu znikają pieniądze.

Aparaty słuchowe: wyjątek dotyczący elektroniki

Utrata słuchu dotyka 48 milionów Amerykanów. Cierpi na nią co trzecia osoba po 65. roku życia. Jest to najczęstsza choroba powodująca niepełnosprawność w kraju.

Jednak Medicare zwykle nie pokrywa kosztów aparatów słuchowych. Większość planów ubezpieczenia pracodawcy również ich nie obejmuje. Płacą za badanie. Nie płacą za samo urządzenie.

Dlaczego? Ponieważ ubezpieczyciele klasyfikują aparaty słuchowe jako sprzęt elektryczny.

Ta klasyfikacja ignoruje rzeczywistość. Postrzega konieczność medyczną jako kosmetyczne ulepszenie. Tylko cztery stany wymagają, aby prywatni ubezpieczyciele pokrywali koszty tych urządzeń dla dorosłych i dzieci: Arkansas, Connecticut, New Hampshire i Rhode Island. Osiemnaście kolejnych stanów wymaga ubezpieczenia dzieci. Wisconsin to jedyny stan, który obejmuje implanty ślimakowe.

Jeśli mieszkasz poza tymi stanami, płacisz sam. Z własnej kieszeni. Co miesiąc.

Opieka domowa: zubożenie na leczenie

Opieka długoterminowa kryje w sobie okrutną ironię losu. Medicare pokrywa krótkoterminowe pobyty stacjonarne w celu rehabilitacji. Nie obejmuje opieki domowej ani instytucjonalnej.

Większość ludzi ma na myśli opiekę domową lub instytucjonalną, mówiąc „dom opieki”. Jest to pomoc przy ubieraniu, kąpieli i karmieniu. Jest to opieka potrzebna, gdy przewlekła choroba lub wiek uniemożliwiają samodzielność.

Ubezpieczenia prywatne rzadko rozwiązują ten problem. Potrzebujesz osobnego ubezpieczenia na opiekę długoterminową. Ona jest kochana. Dostęp jest utrudniony.

Jedynym zabezpieczeniem jest Medicaid. Ale to jest pułapka. Aby uzyskać dostęp, musisz wydać swoje oszczędności do poziomu ubóstwa. Tylko wtedy i tylko wtedy rząd zapłaci rachunki.

„Zanim rachunki zostaną opłacone, musisz zejść do poziomu ubóstwa Medicaid” – mówi Karen Pollitz, starsza członkini Fundacji Keizer Family Foundation.

To jest umowa. Zachowujesz swoją godność, dopóki nie stracisz fortuny.

Terapie eksperymentalne: stawianie na naukę

Amerykańscy badacze są światowymi liderami. Codziennie opracowują nowe metody leczenia raka i demencji. Ale innowacja ma swoją cenę.

Jeśli nie zostaniesz wybrany do badania klinicznego, zapłacisz za terapie niezatwierdzone przez FDA. Nawet wtedy możesz trafić do grupy placebo. W dostępie do zaawansowanej medycyny większą rolę odgrywa szczęście niż zasługi.

Jest wąska ścieżka. Jeśli leczenie eksperymentalne jest tańsze niż leczenie standardowe i zapewnia ubezpieczycielowi niższe długoterminowe koszty, Ty i Twój lekarz możecie złożyć wniosek o objęcie ubezpieczeniem. Jest to rzadkie zjawisko. To skomplikowane. Ale to możliwe.

Niespodzianki z rachunkami poza siecią

To najczęstsze źródło niespłaconego długu medycznego.

Udajesz się do szpitala sieciowego. Obiekt jest zadaszony. Firma ubezpieczeniowa twierdzi, że tak. Ale lekarz, który wykonuje operację? Nieaktywny.

Anestetysta. Patolog badający próbki tkanek. Często nie pracują w szpitalu. Po prostu wynajmują tam mieszkanie. Jeśli są poza siecią, Twoje ubezpieczenie może odmówić całkowitej wypłaty. Jesteś zobowiązany do zapłaty pełnej ceny.

Niektóre zasady ograniczają wydatki z własnej kieszeni na usługi sieciowe. Oferują zerowy zasięg dla lekarzy spoza sieci. Matematyka działa na Twoją niekorzyść.

„Jeśli nie jesteś na tyle ostrożny, aby zapytać lekarza przed wejściem do pokoju: «Poczekaj chwilę!» Jakie masz plany?” „Jest duża szansa, że ​​przynajmniej raz zaskoczy Cię rachunek za leczenie”, ostrzega Pollitz.

Nie zawsze możesz kontrolować, kto wchodzi na salę operacyjną. Możesz mieć tylko nadzieję, że są częścią Twojej sieci.

Leczenie niepłodności: ruletka według stanu

Zwykle obejmuje ono badanie płodności. Koszt jest niższy. Logika jest prostsza.

IVF to inna sprawa. To jest drogie. 12 000–15 000 USD za cykl. Wskaźnik sukcesu po jednym cyklu wynosi 29 procent. To hazard z Twoim kontem bankowym.

Tylko 15 stanów wymaga ubezpieczenia na pokrycie kosztów leczenia niepłodności. Niektóre z tych stanów wyraźnie wykluczają zapłodnienie in vitro. Jeśli żyjesz w państwie bez takich wymagań, płacisz za każde jajo, każde nasienie, każdy przeszczep.

To nie jest problem medyczny. To geograficzne.

Laserowa korekcja wzroku: luka w ubezpieczeniu wzroku

Laserowa korekcja wzroku koryguje krótkowzroczność. Koryguje astygmatyzm. Ona jest skuteczna.

Ale ubezpieczyciele nazywają to sprzętem elektrycznym. Lub zabieg kosmetyczny. Twierdzą, że są okulary i soczewki kontaktowe. Są tańsze. Dlatego są objęte.

Ubezpieczenie wzroku zazwyczaj obejmuje okulary. Rzadko obejmuje chirurgię laserową.

Istnieją dwie luki.

Po pierwsze, wielu ubezpieczycieli wynegocjowało zniżki z dostawcami laserowej korekcji wzroku. Jeśli poszukasz, możesz uzyskać niższą cenę.

Po drugie, możesz powoływać się na konieczność medyczną. Jeśli wymaga tego Twoja praca, np. służba wojskowa, możesz być objęty ubezpieczeniem. To wąski wyjątek. Ale istnieje.

Pułapka formująca

Każda firma ubezpieczeniowa ma formularz. To jest lista leków, które obejmują. To także lista leków, od których próbują Cię odwieść.

Leki podzielone są na poziomy. Wyższe poziomy oznaczają wyższe współpłacenia. Ubezpieczyciele wykluczają leki markowe, jeśli istnieje ich wersja generyczna. Zawierają układy z konkurentami. Twój ulubiony narkotyk może zniknąć z dnia na dzień.

Kiedy tak się stanie, masz dwie możliwości. Zapłać z własnej kieszeni. Lub poproś lekarza o złożenie wniosku o wykluczenie.

Proces składania petycji jest powolny. Jest stresujący. To kolejna warstwa biurokracji między Tobą a Twoim zdrowiem.

System nie jest uszkodzony. Działa dokładnie tak, jak zamierzono. Przerzuca ryzyko na pacjenta. Zamienia opiekę w towar. Zrozumienie tych luk jest pierwszym krokiem do ochrony siebie.

Ale znajomość zasad ich nie zmienia. To tylko przygotowuje cię do liczenia.