Dlaczego nieprzetestowane „naturalne” suplementy zastępują Adderall w leczeniu ADHD

15

Zmienia się postrzeganie sytuacji. A przynajmniej tak sądzi algorytm.

W maju 2025 r. amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej (HHS) opublikował sensacyjny raport. Komisja Roberta F. Kennedy’ego Jr. Make America Healthy przedstawiła dokument zatytułowany „Hipermedykalizacja naszych dzieci”. Raport wywołał kontrowersje, ale nie był jedynym czynnikiem, który zmienił sytuację. Kennedy od dawna jest zagorzałym krytykiem tradycyjnej psychiatrii. Za masowe strzelaniny obwiniał leki przeciwdepresyjne i argumentował, że wszyscy zostaliśmy „otruci” środkami pobudzającymi, takimi jak Adderall i Vyvanse, leki przeznaczone do leczenia ADHD (zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi).

Tymczasem, podczas gdy rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych leków, kwitnie inna branża.

Influencerzy Wellness przejęli TikTok i Instagram. Nie sprzedają lekarstwa, ale raczej obietnicę. Spokój. Jasność umysłu. Równowaga emocjonalna. Haczyk polega na tym, że nie są to leki przepisywane na receptę. Są to nieuregulowane suplementy diety.

Marki takie jak Graymatter Labs, Stasis, MagicMind, Thesis i Nello płacą twórcom treści za zastąpienie ich butelek na receptę tabletkami nootropowymi. Oferta wygląda kusząco. Stymulanty są opisywane jako wywołujące niepokój, destrukcyjne i niebezpieczne. Alternatywy? Naturalny. Miękki. „Biohakowanie”.

Ale jest problem. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) nie testuje tych suplementów, zanim trafią na półki. Nie muszą udowadniać, że są bezpieczne i skuteczne. Jednak wpływowcy reklamują je jako realny, a czasem lepszy zamiennik leków ratujących życie.

Sprzedawanie argumentów wpływowych osób

Reklamy tych produktów są wszędzie. Prawdopodobnie ją widziałeś.

Kate Silbar, twórczyni treści, powiedziała to bezpośrednio w marcowym filmie. Brała Adderall przez lata. Na studiach. Aż do późnych lat dwudziestych. A potem zrezygnowała. Dlaczego?

„Zdecydowałem, że nie chcę już brać używek”.

Przeszła do Thesis, firmy zajmującej się suplementami, która sprzedaje opakowania kapsułek po 59 dolarów za butelkę. Silbar twierdzi, że efekt był natychmiastowy. Mniej nerwowości. Duża koncentracja uwagi. Jednocześnie, jak twierdzi jej autorka, skupienie „nie jest narzucane”. Czy jest gotowa zapłacić więcej? Mówi, że chętnie zapłaciłaby dwa razy więcej.

To fascynująca historia. Ale jest to również niebezpieczna dezinformacja, jeśli jest przedstawiana jako porada medyczna.

Inne marki jeszcze bardziej agresywnie grają na strachu. MagicMind przyciąga komika Pata Holmesa i gwiazdę NFL Matthew Stofforda. Ich filmy przedstawiają Adderall jako substancję uzależniającą. Nie do końca się mylą. Stymulanty są klasyfikowane jako leki z Wykazu II ze względu na ich potencjał nadużywania. Jednak eksperci medyczni podkreślają zasadniczą różnicę: leki te przyjmowane pod nadzorem lekarza są bezpieczne i skuteczne w leczeniu ADHD.

Graymatter Labs idzie jeszcze dalej. Jeden z rodziców twierdzi, że jego napój Bright Mind wyleczył wahania nastroju syna wywołane Adderallem. Wynik? Więcej cierpliwości. Więcej spokoju ducha. Składniki obejmują ashwagandhę, kurkumę, witaminy z grupy B i 27 innych ziołowych środków nootropowych.

Żadna firma nie odpowiedziała na prośby WIRED o komentarz. Ich twierdzenia naukowe pozostają niezbadane. Ignoruje się potencjalne ryzyko, że odciągną one bezbronnych pacjentów od leczenia.

Luka w platformie

Meta i TikTok odmówiły oficjalnego komentarza w sprawie sytuacji. Jednak rzecznik Meta potwierdził, że kilka kont marek usunięto za rozpowszechnianie dezinformacji medycznej.

YouTube jest inny. Rzecznik platformy Booth Bullkinkle powiedział, że te same konta nie naruszają zasad YouTube. Platforma pozwala na pozostawienie tych treści online.

Tymczasem firma Takeda Pharmaceuticals, producent Vyvanse i Adderall o przedłużonym uwalnianiu, zaoferowała swoją standardową, niezobowiązującą odpowiedź. Według nich decyzje powinien podejmować lekarz prowadzący. To uprzejma forma powiedzenia: „Nie słuchaj TikToka”.

Kryzys dostępu i wyzysk

Dlaczego teraz? Dlaczego ta wiadomość tak bardzo rezonuje?

Ponieważ wiele osób nie może otrzymać leków.

Od 2022 r. apteki w USA borykają się z chronicznymi niedoborami Adderall, Vyvanse, Ritalin i Concerta. Jesienią Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) zwiększyła kwoty produkcyjne. Nie wyeliminowało to wąskich gardeł. Problemy z zaopatrzeniem utrzymują się.

Cindy Goldrich, trenerka ADHD i konsultantka ds. zdrowia psychicznego w Boulder, nazywa tę sytuację „wyzyskiem”. Kiedy desperacko szukasz przepisu, który nie istnieje, a marka oferuje w Twojej karmie „łagodną” alternatywę, pokusa staje się przytłaczająca.

„To sprzedaż osobom w kryzysie” – mówi Goldrich. „Ludzie, którzy boją się i nie mają wyboru z powodu awarii systemowej, która nie ma nic wspólnego z tym, czy lek działa, czy nie”.

Na przykład Stasis sprzedaje się jako uzupełnienie leków na ADHD. Ich reklama jest bardziej subtelna. Obiecują wyeliminować „popołudniową katastrofę”. Drażliwość o 15:47. Mgła mózgowa. Poczucie winy, że wyładowujesz się na swoich dzieciach.

„Przypomnienie: jeśli Adderall powoduje awarię o 15:47… Naukowcy z Yale stworzyli Stazę.”

To brzmi rozsądnie. Dopóki nie zdasz sobie sprawy, że oznacza to, że sam lek nie jest wystarczająco skuteczny.

Stygmatyzacja nauki

Ta strategia marketingowa nie ogranicza się wyłącznie do sprzedaży suplementów. Pogłębia piętno.

Christine Leining, pielęgniarka psychiatryczna w Portland, zauważa, że ​​leki pobudzające są dostępne na rynku od prawie 100 lat. Zostały dopuszczone do stosowania u dzieci od lat 60. XX wieku. Skutki uboczne są znane. Są przewidywalne. Zostały zbadane.

„Te reklamy wzmacniają to piętno” – mówi Leining.

Niebezpieczeństwo jest realne. Nieleczone ADHD niesie ze sobą wysokie ryzyko śmiertelności. Podwaja ryzyko przedwczesnej śmierci. Jest to związane z niebezpieczną jazdą, zaburzeniami snu, nadużywaniem substancji psychoaktywnych i krótszą oczekiwaną długością życia. Namawianie ludzi do zaprzestania lub unikania przyjmowania leków w oparciu o recenzje wpływowych osób to nie tylko zła rada. Jest to zagrożenie dla zdrowia publicznego.

Andrew Kahn, psycholog z Understood.org, podkreśla lukę regulacyjną. Suplementy nie muszą udowadniać FDA swojego bezpieczeństwa i skuteczności. Twierdzą jednak, że zapewniają korzyści porównywalne z lekami.

“Ludzie nie ufają dużym firmom farmaceutycznym. Opcja ‘naturalna’ wydaje się bezpieczniejsza, nawet jeśli nie została poddana takim samym rygorystycznym testom.”

Wielki obraz

Nie można tu zignorować wpływu Roberta F. Kennedy’ego Jr. Jest zwolennikiem błękitu metylenowego. Promuje produkty marginalne. Pozycjonując się jako autorytet w dziedzinie „hipermedykalizacji”, normalizuje pogląd, że leki psychiatryczne są wrogiem.

Rzeczniczka HHS, Emily Hilliard, powiedziała, że ​​departament włącza do polityki federalnej „świadomą zgodę, przejrzystość i alternatywy oparte na dowodach”. Ale czy istnieją „oparte na dowodach alternatywy” dla Adderall? Niewiele jest na to dowodów.

Wspólne składniki tych leków nootropowych – kwasy omega-3, L-teanina i niektóre adaptogeny – nie zostały zbadane w wystarczającym stopniu. Potrafią podtrzymać Cię na duchu. Mogą pomóc w koncentracji. Ale to nie jest Adderall. Nie są w stanie skutecznie leczyć objawów ciężkiego ADHD.

Nawet jeśli bierzesz suplementy, leki lub naturalne środki nie nauczą Cię, jak żyć z tą chorobą.

Goldrich wskazuje na brakujące ogniwo. Niezależnie od tego, czy bierzesz pigułki, czy proszek, nadal musisz nauczyć się umiejętności. Planowanie. Regulacja emocjonalna. Strategie radzenia sobie.

„Bez względu na to, czy dana osoba przyjmuje leki, suplementy, czy jedno i drugie, nadal musi nauczyć się tych umiejętności” – mówi Goldrich.

Gdzie więc jest wyjście?

Christine Leining zaleca ostrożność, jeśli zastanawiasz się nad odstawieniem przepisanych środków pobudzających. Pomyśl dwa razy. Ten film na twoim telefonie to nie lekarz. Algorytm nie dba o ryzyko śmiertelności. Interesuje go zaręczyny.

Przeprowadź szczegółową rozmowę ze swoim lekarzem. Przed wprowadzeniem jakichkolwiek zmian.