Zwolnienie szefa statystyk DHS Marka Rosenbluma: oskarżył administrację Trumpa o „wojnę z imigrantami”

11

Mark Rosenblum opuścił stanowisko. Starszy statystyk w Departamencie Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) złożył rezygnację w weekend i nie ukrywał powodów swojej decyzji.

W swoim liście z rezygnacją opublikowanym na LinkedIn nazwał politykę administracji Trumpa „wojną z imigrantami”. To także wojna z pracownikami federalnymi i wojna z faktami, powiedział. Wspomniał nawet o sytuacji w Iranie i „bezczelnym, skorumpowanym zachowaniu”.

To nie tylko lista skarg. To specyficzny akt oskarżenia jednego z najbardziej tajnych zakątków rządu federalnego.

Dlaczego statystyk odszedł?

Rosenblum był kimś więcej niż tylko młodszym analitykiem. Pełnił funkcję dyrektora wykonawczego Urzędu Statystyk Bezpieczeństwa Wewnętrznego (OHSS). Jego zadaniem było zaprowadzić porządek w tym chaosie.

DHS to ogromny, rozdrobniony aparat składający się z 22 różnych agencji. Każdy z nich na swój sposób zbiera dane, a wyniki przechowuje w izolowanych „silosach informacyjnych”.

Celem Rosenbluma było zburzenie tych murów. Chciał dokładnie wiedzieć, ilu aresztowań dokonuje Straż Przybrzeżna w Miami, i wiedzieć, kto przekracza granicę: Kubańczycy, Haitańczycy, Nikaraguańczycy czy Wenezuelczycy. Następnie planował porównać te dane z przepływem ludzi na południowo-zachodniej granicy Stanów Zjednoczonych.

Było to wyzwanie techniczne, misja konsolidacji danych.

„Miał jedno z najciekawszych zadań” – powiedział WIRED jego były kolega. Celem była szczegółowa przejrzystość i widoczność procesów wewnętrznych.

Ale sytuacja się zmieniła.

Personel departamentu, który pod rządami Bidena urósł do 45 osób, zaczął się zmniejszać. Przepływ danych został zatrzymany. A Rosenblum, który na starcie w 2023 roku obiecywał maksymalną otwartość, okazał się nie być w stanie tego zapewnić.

Brak danych

Sprawdź już dziś stronę internetową OHSS. Jest statyczny.

Ostatnia aktualizacja miała miejsce 11 lutego 2025 r., zaledwie kilka tygodni po drugiej kadencji Trumpa.

Liczba zatrzymań ICE? Nagrany.
Liczba kontaktów ze Strażą Graniczną? Nagrany.
Repatriacja DHS? Nagrany.

Jeśli informacje wyciekną później, pochodzą z procesów sądowych wynikających z ustawy o wolności informacji (FOIA). Często dane te są niekompletne, fragmentaryczne i niewiarygodne.

David Beer z Cato Institute bez ogródek powiedział NOTUS w listopadzie: “Nie ma żadnej odpowiedzialności. Nie ma sposobu, aby ocenić sytuację. Opinia publiczna nie rozumie, co się naprawdę dzieje, chyba że poprzez filtrowane komunikaty prasowe”.

Rosenblum nie odszedł po cichu. Zauważył swoich kolegów, którzy pozostali na swoich miejscach. Jego pracownicy to „wybitni urzędnicy państwowi” – ​​napisał. Mądry. Zorientowany na misję. Pracują w, jak to określił, „wrogim środowisku pracy”.

Starają się dawać wysokiej jakości wyniki. Albo próbowali.

Historia sprzeciwu

Rosenblum nie jest pierwszym wysokiej rangi urzędnikiem DHS, który ustąpił ze stanowiska i wypowiadał się na ten temat. Ale jest jednym z pierwszych, którzy tak otwarcie wyjaśniają dlaczego.

Tymczasowy dyrektor ICE Todd Lyons opuścił stanowisko. Kilka osób następowało po sobie na stanowisku pełniącego obowiązki dyrektora FEMA. Christy Neame odeszła z powodu skandalu. Korey Lewanowski odszedł.

Większość z nich nie zostawiała otwartych e-maili na LinkedIn. Christy Neame nie wskazała powodu „wojny z faktami”. Ryan Schwank, prawnik ICE, złamał dyscyplinę korporacyjną, składając przed Kongresem zeznania w sprawie zepsutego programu szkoleniowego. Ale on był wyjątkiem.

Teraz Rosenblum dołącza do Schwanka w szeregach krytyków publicznych.

Takie ostrzeżenia nie są mu obce. Jeszcze przed dołączeniem do administracji Trumpa składał zeznania przed Senatem w 2015 r. Jego przesłanie było techniczne, ale niepokojące.

Masowe deportacje są ryzykowne, kosztowne i brutalne.

„Dylemat deportacji polega na tym, że bardziej humanitarne egzekwowanie prawa jest zasadniczo niezgodne z bardziej rygorystycznymi kontrolami imigracyjnymi” – napisał wówczas.

Nie możesz eksmitować ludzi bez powodowania szkód. Dla rodzin. Społeczności. Ekonomika.

Cena ekonomiczna

Rosenblum zawsze patrzył na liczby. A liczby opowiadają historię.

Strach się rozprzestrzenia. Dociera do imigrantów, którzy nie mają nic wspólnego z egzekwowaniem prawa. Do rodzin, które nie są zatrzymane. Do dzieci, które to oglądają.

Dwie trzecie nielegalnych imigrantów pracuje. Są częścią rynku pracy.

Jeśli zostaną usunięte, rynek się załamie. Tworzenie nowych miejsc pracy zostanie zatrzymane.

Rosenblum przytoczył szacunki, według których deportacja wszystkich 11 milionów nielegalnych imigrantów zmniejszyłaby siłę roboczą w USA o 6,4%. Spowodowałoby to zmniejszenie realnego PKB o 1,6 biliona dolarów.

Stanowi to 5,7% całej gospodarki USA.

To nie była tylko analiza polityczna. To było ostrzeżenie.

To właśnie stało się podstawą platformy Donalda Trumpa w 2020 r., a następnie w 2024 r.

Tarcie jest nieuniknione. Chcesz ścisłej kontroli. Chcesz masowych wypędzeń. Chcesz także funkcjonującej gospodarki. Nie można mieć wszystkiego na raz.

Odpowiedź Ministerstwa

Czy Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego przejął się faktem, że Rosenbluma nie ma?

Sekretarz prasowy udzielił standardowej wymijającej odpowiedzi.

„Ludzie zawsze mogą swobodnie wyrażać swoje zdanie” – napisano w oświadczeniu. „Ale to nie oznacza, że ​​jest to poprawne ani zgodne ze stanem faktycznym. Nie będziemy komentować osobistych decyzji”.

Rosenblum nie odpowiedział na prośby o komentarz. Ale milczenie DHS też coś mówi.

Luis Miranda, były sekretarz prasowy DHS za czasów Bidena, widzi sytuację z szerszej perspektywy.

„Mark był dokładnie tym, czego każdy Amerykanin oczekuje od urzędnika państwowego” – powiedział. „Administracja Trumpa rządzi poprzez ukrywanie faktów, które nie pasują do retoryki”.

Uszkodzenia są realne. A ludzie, których zadaniem jest monitorowanie tych szkód, albo odchodzą, albo są cenzurowani.

Dane przestają się aktualizować. Liczby zamarzają. Wojna z imigrantami, jak to ujął Rosenblum, trwa. Ale nikt nie liczy.